uranos99 | e-blogi.pl
Czytajmy "Nasz Dziennik" 2020-01-01

Nasz Dziennik” to godna polecenia lektura dla każdego Polaka. Pismo broni prawdy, upowszechnia nauczanie Jana Pawła II, a także szerzy postawy patriotyczne. Należy podkreślić, że to wyjątkowy dziennik o profilu katolickim. Znajdziemy w nim informacje religijne, polityczne, historyczne, finansowe, sportowe i inne. Nie brakuje ciekawych felietonów, wywiadów, jak i specjalnych dodatków np. dla dzieci.


 


Redaktorem naczelnym jest Ewa Nowina-Konopka, zaś wydawcą spółka Spes. Cena czasopisma pozostaje niewielka, gdyż zaledwie 3,50 zł. „Nasz Dziennik” jest tworzony przystępnym dla czytelnika językiem. Pismo można zaprenumerować na miesiąc , kwartał, półrocze lub cały rok.


 


W gazecie znajduje się reklama księgarni „Naszego Dziennika”. Polecane książki wydają się bardzo interesujące. Ponadto możemy rozwiązać krzyżówkę, a także zapoznać się z aktualnym programem telewizyjnym, jak i radiowym (Radio Maryja). Ciekawe są rozważania adwentowe dopasowane do czytań mszalnych np. ks. Pawła Siedlanowskiego.


 


W „Naszym Dzienniku” umieszczane są komunikaty i ogłoszenia dotyczące zdrowia, pielgrzymek, usług czy pracy. Na przedostatniej stronie pojawiają się felietony np. prof. Mieczysława Ryby. Najwięcej tematów porusza jednak kwestie duchowości i wiary. Jako dobry przykład można tutaj podać tekst Małgorzaty Bochenek „Zawierzenie przy relikwiach”.


 


Warto podkreślić, że istnieje internetowa wersja „Naszego Dziennika”. Czytelnika mogą zainteresować zakładki: Polska, Świat, Ekonomia, Wiara, Sport. Można także kliknąć na blogAID (alleluja i do przodu) w którym publikowane są teksty znanych autorów (zarówno osób świeckich, jak i duchownych) np. ks. Szymona Muchy, ks. Pawła Bortkiewicza, Janusza Wojciechowskiego, Witolda Tomczaka, Krystyny Pawłowicz czy Bartosza Kownackiego.


 


Dla każdego kto ceni wartości katolicko-narodowe, „Nasz Dziennik” powinien być lekturą obowiązkową. To pismo opiniotwórcze powołujące się na różne autorytety religijne. Pojawiają się także Orędzia Matki Bożej np. „musicie pamiętać, że Bóg stoi ponad czasem i ponad całym stworzeniem i dlatego nie pozwoli, aby Jego Syn był nadal obrażany i lekceważony”.


 


Oprócz tematów związanych z wiarą znajdziemy informacje praktyczne np. finansowe (dotyczące emerytur z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, podatków PIT, VAT). Spora część czytelników „Naszego Dziennika” to osoby starsze, jak i osoby o światopoglądzie prawicowym.


 


 


Zachęcam wszystkich dla lektury „Naszego Dziennika”. Również osoby młode, dla których cenne są wartości chrześcijańskie. We współczesnych czasach potrzeba bowiem świadectwa, a także obiektywnych mediów katolickich. Nasz Dziennik to tak jak Radia Maryja „katolicki głos w twoim domu”.


 


Warto pamiętać, że powstanie gazety zainicjował sam o. Tadeusz Rydzyk. „Nasz Dziennik” jest wydawany od stycznia 1998 r. Motto dziennika to „blask prawdy” (veritatis splendor). Nie da się ukryć, że pismo broni prawdy i uniwersalnych wartości, które w dzisiejszym świecie są bardzo często odrzucane.


 


Oprócz bieżących informacji z kraju i ze świata możemy poczytać o wszelakich zagrożeniach duchowych dla współczesnego człowieka. „Nasz Dziennik” porusza tematykę różnych niebezpiecznych i skrajnie radykalnych ideologii.


 


Autorzy nie boją się nazywać rzeczy po imieniu. Jako dobry przykład można tu podać tekst Małgorzaty Rutkowskiej o weganizmie. Autorka stwierdza, że „osoby stosujące dietę wegańską mogą być bardziej podatne na manipulację np. przez sekty i ruchy parareligijne”.


 


Nasz Dziennik” ostrzega również przed propagandą LGBT, jak i edukacją seksualną według standardów WHO. W tekście „Wirus LGBT” możemy przeczytać: „Dzieci i młodzież poddawane takiej pseudoedukacji nie są zdolne do budowania trwałych więzi, łatwiej zapadają na depresję, są narażone na zaburzenia tożsamości płciowej”.


 


Czytajmy „Nasz Dziennik”, który codziennie przybliża nas w stronę Pana Boga. Być może dlatego jest tak nielubiany przez elity liberalno-lewicowe. „Blask prawdy” jest jednak silniejszy od wszelkiego fałszu, który sprzeciwia się Ewangelii. W końcu Jezus powiedział: „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi” (Mt 5, 37).


 


O Naszym Dzienniku wypowiadają się różni medioznawcy. Można tu przytoczyć chociażby wypowiedź dr Hanny Karp (Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej): „Gazeta ta przede wszystkim drąży tematy, które inni bardzo często niestety pomijają. Są to rzeczy dotyczące historii Polski – tej całkiem niedawnej, tej bardziej odległej”.


Zagrożenia dla rodziny 2019-12-29

Rodzina jest podstawową grupą społeczną. To w rodzinie człowiek dojrzewa intelektualnie, emocjonalnie i fizycznie. Szatan niszcząc rodziny wyniszcza całe społeczeństwa. Współczesna rodzina jest zagrożona przez skrajnie lewicowe ideologie, które przedstawia się jako postępowe.


 


Nieskrępowana niczym wolność staje się ważniejsza od moralności. Próbuje się zalegalizować wszelkie dewiacje. Współczesna kultura akcentuje bowiem egocentryczny i indywidualistyczny system wartości. Erozja rodzinnego i wspólnotowego modelu jest przyczyną ogromnego kryzysu kultury.


 


Nie ulega wątpliwości, że toczy się walka dobra ze złem. Bardzo niebezpieczny jest genderyzm, który dąży do zniesienia różnicy płciowej, a więc de facto do rozbicia instytucji małżeństwa. Równie niepokojąca jest ekspansja propagandy LGBT i edukacji seksualnej według standardów WHO.


 


W obliczy różnych zagrożeń warto akcentować wartość trwałego przymierza małżeńskiego. Jest to coś innego od przelotnej relacji, która szybko się kończy. Spójrzmy na „Świętą Rodzinę”. Ona faktycznie zawierzyła Bogu wbrew własnym poglądom. Przylgnięcie do woli Stwórcy jest bardzo ważnym aspektem.


 


Dlaczego rozpadają się rodziny? Małżeństwa stały się czymś sezonowym, a Kościół naucza, że małżeństwo jest związkiem nierozerwalnym, który trwa aż do śmierci. Małżeństwo trwa nawet po rozwodzie i w sytuacji, gdy któryś z małżonków wchodzi w związek niesakramentalny.


Wierność małżeńska 2019-12-14

Osoby rozwiedzione, które jednak nie zawarły nowego związku małżeńskiego, będące często świadkami wierności małżeńskiej, trzeba zachęcać do znajdywania w Eucharystii pokarmu, który wspiera je w ich stanie” - czytamy w adhortacji apostolskiej papieża Franciszka Amoris Laetitia. Osoba rozwiedziona powinna dawać świadectwo. Łatwo jest wejść w nowy związek i podeptać przymierze małżeńskie, ale dużo trudniej pójść drogą trudniejszą, drogą wierności i przebaczenia. Pozytywnie o wierności małżeńskiej pisał także Święty Jan Paweł II. W adhortacji Familiaris Consortio tak się wypowiada o małżonku wiernym: „przykład jego wierności i chrześcijańskiej konsekwencji nabiera szczególnej wartości świadectwa wobec świata i Kościoła, który tym bardziej winien mu okazywać stałą miłość i pomoc, nie czyniąc żadnych trudności w dopuszczeniu do sakramentów”.


Nadzieja powszechnego zbawienia 2019-12-14

Niebo jest celem ostatecznym i spełnieniem najgłębszych dążeń człowieka, stanem najwyższego ostatecznego szczęścia” - czytamy w Katechizmie Kościoła Katolickiego. Modlimy się o zbawienie każdego człowieka, co wyraża się w nadziei powszechnego zbawienia. Bóg pragnie, aby każdy człowiek dostał się do nieba, nawet poganin i grzesznik.


 


Czy wszystkie rozumne istoty zostaną zjednoczone z Bogiem? Nadzieja zbawienia jest czymś innym niż apokatastaza, która została potępiona. Idea pustego piekła nie znajduje bowiem potwierdzenia w Biblii. Inaczej jest w przypadku nadziei powszechnego zbawienia. W 1 Liście do Tymoteusza czytamy: "Jest to bowiem rzecz dobra i miła w oczach Zbawiciela naszego, Boga, który pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy".


 


Zbawienie nie jest możliwe w przypadku szatana i innych zbuntowanych aniołów, które co prawda poznały dobroć Boga, ale ją odrzuciły Szatan miał rzec – non serviam tj. nie będę służył!


 


Refleksję teologiczną nad nadzieją zbawienia wszystkich ludzi podejmują różni teologowie tacy jak Hans Urs von Balthasar czy Karl Rahner. W przeciwieństwie do apokatastazy nie formułuje się żadnych dogmatów, nie mamy bowiem pewności, że wszyscy ludzie trafią do królestwa niebieskiego. Według Wacława Hryniewicza powszechne zbawienie „powinno pozostać przede wszystkim sferą nadziei, duchowego zmagania i modlitwy”.


 


Apokatastaza potępiona przez Kościół ma charakter radykalny. Według tego nurtu teologicznego stworzenie zostanie przywrócone do pierwotnej doskonałości, a nawrócą się wszyscy, nawet szatan i zbuntowane anioły. Przymusowe i automatyczne zbawienie jest sprzeczne z Ewangelią, a także z nauką o wolnej woli człowieka.


 


Należy zauważyć, że Kościół głosi pewność odkupienia. Jeżeli zawierzymy Jezusowi Chrystusowi, odpowiemy swoim życiem na Jego miłość, z pewnością znajdziemy się w Niebie wraz z aniołami, Maryją i Apostołami.


Apostolat czasów apokalipsy 2019-12-10

Autor książki Fabrice Hadjadj był w młodości wojującym ateistą i anarchistą. Niczym Św. Paweł przeżył nawrócenie i dziś mówi o sobie, że jest „katolikiem żydowskiego pochodzenia z arabskim nazwiskiem”. Jego książka wydana przez Wydawnictwo Promic akcentuje specyficzność czasów w jakich żyjemy. Jest to bowiem bezprecedensowy przełom. Kwestionowane są autorytety, upadają wartości, rozpadają się relacje międzyludzkie.


 


Atakowana jest przede wszystkim rodzina, a jednostka odrywa się od swoich korzeni. Hadjadj uważa, że żyjemy w epoce dywidualizmu (od łac. divide – dzielić), zaś człowiek „doświadcza wewnętrznej dezintegracji”. Odpowiedzią na dywidualizm powinny być według autora małe wspólnoty, co oznaczałoby odejście od powierzchownych i anonimowych relacji.


 


W książce oprócz dywidualizmu znajdziemy pojęcie dezinkarnacji, czyli „pozbawienia cielesności”. Nasza religia jak wiemy jest temu przeciwna. Szacunek do ciała wynika chociażby z filozofii tomistycznej. W końcu ciało jest tak samo ważne jak i ludzka dusza (człowiek to compositum).


 


Hadjadj pisze o antyzwiastowaniu w kontekście tego, co dzieje się w laboratoriach. „Nie przyjmuje się tam tajemnicy życia w ukryciu kobiecego łona, lecz produkuje się żywe istoty w przezroczystej próbówce”. Stary człowiek tworzy nowego, który wywraca zdania katolickiego Credo.


 


Zagubienie i moralny zamęt stanowią wyzwanie dla katolików, aby jeszcze bardziej głosić Chrystusową Ewangelię. Hadjadj już w początkowych fragmentach tekstu podkreśla: „Im dotkliwsza nędza, tym wyraźniej i dosadniej objawia się godzina miłosierdzia dla świata”.


 


Słysząc tą prawdę przypominają się słowa z Pisma Świętego: „Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska” (Rz 5, 20).


 


O czasie apokalipsy mówią zarówno chrześcijańscy, jak i niechrześcijańscy myśliciele. To jednak Kościół rzymskokatolicki występuje w obronie człowieka, a także przyrody. Jakże ważna jest tu encyklika papieża Franciszka „Laudato si”.


Czym jest piekło? 2019-12-10

Otchłań piekła


 


Piekło realnie istnieje – tak nas naucza Kościół. Często jednak słyszymy opinie, że za dużo straszy się piekłem, diabłem i wszelakimi zagrożeniami duchowymi. Są tacy, którzy diabła widzą wszędzie. Jednak Biblia poucza: „unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła”. Kara piekła to wieczne oddzielenie od Boga, Stwórcy wszechrzeczy.


 


W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy: „Umrzeć w grzechu śmiertelnym, nie żałując za niego i nie przyjmując miłosiernej miłości Boga, oznacza pozostać z wolnego wyboru na zawsze oddzielonym od Niego”. A zatem to nie Bóg skazuje ludzi na piekło, ale to sam człowiek je wybiera.


 


Do piekła idzie ten, kto chce iść. Każdy dostaje to, co chce. Jeżeli dana osoba nie chce mieć nic wspólnego z Bogiem, jej wola zostaje spełniona. Naprawdę są ludzie, którzy wolą cierpieć niż pojednać się ze Stwórcą. To jest ich wewnętrzny dramat.


 


Boga odrzucają nawet ci, którzy mają dostęp do piękna Bożego, do Ojca, który zawsze czeka na marnotrawnego syna. Warto tu wspomnieć o buncie aniołów. Jedna trzecia z nich wypowiedziała Bogu posłuszeństwo. Tak samo może uczynić też człowiek. Każdy z nas ma możliwość odrzucenia Miłosierdzia Bożego.


 


Bóg przebacza człowiekowi wszystkie grzechy, jeśli tylko człowiek się nawróci i szczerze żałuje za swoje przewinienia. Sytuacja jest inna, gdy jesteśmy pyszni, przekonani o swojej wielkości, nieuznający swojej winy.


 


Są też tacy, którzy odrzucają spowiedź indywidualną. Mają blokadę przed tym, aby opowiadać księdzu o swoich słabościach. A przecież kapłan jest tylko pośrednikiem między Bogiem a człowiekiem.


 


Piekło istnieje, bo jest pożądane przez część stworzeń Bożych. Bóg nie może zmusić do miłości, dlatego istnieje stan, który jest wewnętrzną pustką, brakiem Stworzyciela. Piekło to zwyczajna konsekwencja ludzkich wyborów.


 


Nie warto jednak przesadnie bać się piekła, ponieważ wiele zależy od nas, Jesteśmy odkupieni, mamy Odkupiciela, którym jest Jezus Chrystus. Wszystko zależy od naszej relacji z Bogiem, a także od pokory.


Jak wygrywać walki duchowe? 2019-12-10

Życie każdego człowieka to walka duchowa. Zmagamy się z problemami, pokusami, a także własnymi grzechami. Święty Augustyn mawiał, że „dopóki walczysz, już jesteś zwycięzcą”. Życie duchowe jest jak mecz. Wygrywa ten, kto ma dobre nastawienie psychiczne, technikę, a także kondycje.


 


Najważniejsze jest to, aby znaleźć siłę do walki. „Zaczynacie dzisiaj walkę przeciw wrogom waszym, niech trwoga przed nimi was nie ogarnia! Niech serce wam nie drży! Nie bójcie się nie lękajcie się! Gdyż z wami wyrusza Pan, Bóg wasz, by walczyć przeciw wrogom waszym i dać wam zwycięstwo” (Pwt 20, 3-4). Świadomość obecności Boga w naszym życiu jest bardzo istotna. Warto pamiętać, że Jezus Chrystus już pokonał Szatana, a my mamy możliwość, aby uczestniczyć w tym zwycięstwie.


 


Szatan jest tylko stworzeniem, zaś Bóg stworzycielem. Choć diabeł pozostaje silniejszy od człowieka (bo ma naturę anioła), to Chrystus ma większą moc od demona. Bóg ogranicza działanie złych duchów, a człowiek posiada ochronę dzięki łasce Chrztu Świętego.


 


Bardzo często popełniamy dwa błędy tj. przecenianie oraz niedocenienie. Są ludzie zamknięci w sobie, którzy widzą diabła wszędzie. Inni z kolei sądzą, że demony nie mają realnej władzy i są tylko wymysłem ludzkiej wyobraźni. Tymczasem „istnienie świata demonów jawi się jako dogmat” (Kongregacja Doktryny Wiary, 26 VIII 1975).


 


Świadomość celu zmusza do biegu. Każdy chciałby powtórzyć za św. Pawłem: W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem” (2 Tm 4, 7). Zwycięstwo nie byłoby możliwe bez gwałtowności serca, bez woli zawierzenia Bogu. Należy zatem wypłynąć na głębie. 


 


 


 


Na podstawie książki Marie-Anne Le Roux, Jak wygrywać walki duchowe?, tłum. Ida Radziejowska, Wydawnictwo Promic, Warszawa 2015.


Czy znasz Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego 2019-12-10

Bóg stwarzający świat


 


Na początek coś o autorze. Tomasz Spidlik był czeskim jezuitą i kardynałem Kościoła Rzymskokatolickiego. Znał świetnie duchowość chrześcijańskiego Wschodu i angażował się w działania ekumeniczne, w szczególności w dialog z prawosławiem. Studiował filozofię na uniwersytecie w Brnie. Jego filozoficzne zacięcie widoczne jest w pozycji „Czy znasz Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego?”.


 


Książka Spidlika to doskonałe studium teologiczne. A jak wiadomo philosophia ancilla theologiae tj. filozofia służebnicą teologii. Eseje zawarte w publikacji podzielone są na trzy części. Pierwsza opisuje Boga Ojca, druga Syna Bożego, zaś trzecia Ducha Świętego. Wydawać by się mogło, że lektura będzie trudna. Choć pozycja „Czy znasz Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego” wymaga skupienia uwagi, została napisana w sposób zrozumiały. Nie tylko studenci teologii powinni się z nią zapoznać.


 


Autor rozpoczyna swoje rozważania od najstarszej modlitwy katolickiej tj. „Ojcze Nasz”. Podkreśla, że idea boskiego ojcostwa występuje też w innych religiach. Na uwagę zasługuje jednak fakt, że to Jezus nazywa Boga swoim Ojcem, co oburza faryzeuszów.


 


Spidlik odróżnia religijność ludową od myśli filozoficznej. Bóg filozofów jest bowiem inny od Boga występującego w Biblii. Pogańscy filozofowie nie przyjmowali Stwórcy osobowego, który czynił cuda bądź wybuchał gniewem na skutek niewierności. Bóg filozofów jest niezmienny, niewzruszony, a także wieczny. Takie rozróżnienie zdarza się również w czasach współczesnych. Niby wierzymy w Boga, ale traktujemy Go jako pewną doskonałą idee bez której świat nie mógłby istnieć.


 


Spidlik słusznie zauważa, że „wyznanie wiary nie jest wynikiem rozważań intelektualnych czy filozoficznych, lecz artykułem wiary objawionej”. Bóg Ojciec to zatem osoba pełna miłości, miłosierdzia oraz dobra. Autor wyraźnie podkreśla, że z Bogiem można nawiązać osobistą relacje.


 


Bóg to osoba, której należy ufać. Spidlik powołuje się na żywoty świętych. Jako dobry przykład podaje Świętego Franciszka Salezego. Czym innym jest bowiem egoistyczne dążenie do doskonałości od działania motywowanego dobrą relacją ze Stwórcą.


 


W książce znajdują się również interesujące fragmenty o Opatrzności Bożej. Autor podsuwa jakże trafną Jej definicje zbudowaną przez św. Maksyma: „Opatrzność to troska Boga o ludzi”, czyli coś zupełnie innego niż ciemne siły przeznaczenia. Zło (brak dobra) jednak istnieje. Spidlik odróżnia zło moralne od zła fizycznego (katastrofy naturalne, choroby).


 


Interesujący jest również fragment o modlitwie. Modlitwę praktykują wyznawcy wszystkich religii. Jednak to w chrześcijaństwie „modlitwę kierujemy do Boga Ojca, przez Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym”. Spidlik słusznie podkreśla, że modlitwa ma inny cel od pseudomistycznych praktyk. Chodzi bowiem o rozmowę z Ojcem i współpracę w Jego dziele.


 


Pouczające są eseje poświęcone osobie Chrystusa. Spidlik zauważa jak określany jest Jezus np. Syn Boży, Sprawca Zbawienia, Arcykapłan, Baranek, Emmanuel (to znaczy Bóg z nami). Kluczowe jest jednak zbawienie, które zapewnia nam wiara w Chrystusa. Inne określenie Boga to Dawca życia. W Psalmie 36 czytamy: „Albowiem w Tobie jest źródło życia i w Twej światłości oglądamy światłość”.


 


Autor w ciekawy sposób opisuje także Ducha Świętego. Zwraca uwagę na Jego imiona tj. Ogień, Gołębica, Uświęciciel, Duch Oświecający, Duch Ożywiciel, Duch Inspirujący, Duch Pocieszyciel. Spidlik interesująco opisuje siedem darów Ducha Świętego: mądrości, rozumu, rady, męstwa, umiejętności, pobożności, bojaźni Bożej.


 


Warty uwagi jest fragment o nadzwyczajnych znakach łaski. Jak czytamy w książce „Tacy wierzący obdarzeni są jednak przede wszystkim głębokim poczuciem tego, co dobre i co złe, a także zdolnością oceny moralnej innych. Święci <<czytają w sercach>>”.


 


Polecam wszystkim książkę „Czy znasz Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego” ze względu na bogactwo duchowych treści. Rozważania Spidlika osadzone są w filozofii, historii, a także w Tradycji.


 


Duch Święty Wielki Nieznany 2019-12-10

Na rynku księgarskim znajdziemy wiele publikacji związanych z Duchem Świętym. Jedna z nich jest godna polecenia. To książka Duch Święty Wielki Nieznany, której autorem jest Maurizio De Sanctis. W opisie Trzeciej Osoby Trójcy Świętej czytamy: „Jest żywy, obecny, działający, a jednocześnie cichy, ukryty, dyskretny”.


 


Autor analizuje w swojej książce siedem darów Ducha Świętego, a także przybliża czytelnikowi różne symbole takie jak woda, wiatr, olej, obłok, tchnienie, ogień czy gołębica. Ciekawie został opisany symbol ognia, czyli tego, który oczyszcza, ogrzewa, wypala i oświeca. „Wypala przeszkody, jakie stawiamy miłości: każde zamknięcie na miłość zostaje przezwyciężone, a każda kruchość miłości umocniona” - pisze Maurizio De Sanctis.


 


Interesujące są fragmenty opisujące Ducha Świętego zarówno w Starym, jak i Nowym Testamencie. Duch Święty rozumiano jako Bożą obecność, Boże „towarzyszenie”, a także interweniującą moc, która pomagała Izraelitom w drodze do Kanaan.


 


Trzecia Osoba Trójcy Świętej obecna jest już w Księdze Rodzaju w opisie stworzenia: „Duch Boży unosił się nad wodami” (Rdz 1, 2). Objawienie Ducha Świętego w Starym Testamencie autor podzielił na cztery okresy tj. charyzmatyczny, królewski, prorocki i mesjański.


 


W Nowym Testamencie wyróżniamy trzy okresy Ducha: Duch udzielony Jezusowi, Duch objawiony przez Jezusa i Duch udzielony przez Jezusa. Chrystus opisany jest jako Ten, który „chrzcić was będzie Duchem Świętym” (Mk 1, 8).


 


Święty Tomasz 2019-12-10

Święty Tomasz


 


Święty Tomasz z Akwinu był największym świętym między uczonymi i największym uczonym między świętymi. Stworzył bowiem zwarty system teologii katolickiej i nauki filozoficznej zwany tomizmem. Urodził się w 1225 r. w Roccasecca, zaś zmarł w 1274 r. w drodze na sobór do Lyonu. Został kanonizowany przez papieża Jana XXII 18 lipca 1323 r.


 


Pięcioletni Tomasz został oddany do opactwa na Monte Casssino. Chłopiec opuścił jednak klasztor i skierował się do Neapolu, gdzie studiował. W wieku 20 lat wstąpił do zakonu Dominikanów, co nie spodobało się jego rodzinie. Zastosowano nawet areszt domowy. Próby zmiany decyzji św. Tomasza okazały się jednak bezskuteczne.


 


Akwinata został wysłany przez przełożonych do Rzymu, zaś 1248 r. do Kolonii, gdzie spotkał Alberta Wielkiego. Ten tak o nim powiedział: „Nazywamy go niemym wołem, ale on jeszcze przez swoją naukę tak zaryczy, że usłyszy go cały świat”. W Kolonii Święty Tomasz przyjął święcenia, a po ukończeniu studiów wysłano go na Sorbonę (do Paryża), gdzie wykładał teologię.


 


Tomasza charakteryzowała głębia, jasność wykładu, a także wymowa. Utworzył własną metodologię dydaktyczną tj. najpierw ukazywał argumenty przeciw, a potem je podważał oraz przedstawiał pełny wykład.


 


Metafizyka św. Tomasza ma charakter naukowy i uchodzi za uprzywilejowaną w całym Kościele. Święty uznał, że można na drodze dedukcji wykazać wiele ważnych prawd takich jak istnienie Boga, boskie stworzenie świata czy nieśmiertelność duszy ludzkiej.


 


Poznanie rozumowe jest możliwe do pogodzenia z wiarą – to główne przesłanie Doktora Anielskiego. Człowiekowi potrzeba jednak pokory i otwarcia się na Bożą łaskę. Święty Tomasz ciężko pracował i studiował, aby uzyskać tytuł naukowy Mistrza Świętej Teologii.


 


Najistotniejsze dzieło św. Tomasza z Akwinu to synteza filozofii Arystotelesa z Objawieniem. Jego system teologiczny uznano za oficjalną doktrynę Kościoła katolickiego. Dokonał tego papież Leon XIII w 1879 r. Do najważniejszych dzieł Doktora Anielskiego należy Summa teologiczna.


 


Doktor Anielski przedstawił pięć dowodów na istnienie Boga tj. ex motu, ex ratione causae efficientis, ex possibili et necessario, ex gradibus perfectionis, ex gubernatione rerum. W pierwszym dowodzie stwierdza, że skoro istnieje ruch, musi istnieć Pierwszy Poruszyciel. W drugim oznajmia, że jeśli wszystko ma swoją przyczynę musi istnieć przyczyna przyczyn (Stwórca).


 


W trzecim dowodzie uznaje jeden byt konieczny obok wielu bytów przygodnych (niekoniecznych). W czwartym dowodzie oznajmia, że skoro rzeczy wykazują różną doskonałość, musi istnieć byt najdoskonalszy. W piątym dowodzie Tomasz wskazuje, że ład i porządek w działaniu bytów świadczą o istnieniu Boga.


 


Święty Tomasz miał umysł zarówno analityczny, jak i syntetyczny. Był nie tylko wybitnym biblistą, ale także cenionym kaznodzieją. Starał się posiąść „prawdę” i dzielić się nią z innymi. Jedną z wad Tomasza było to, że miał dość brzydkie pismo, więc trudno było go rozczytać.


 


Wybitny intelektualista XIII wieku był skromnym mnichem. Wszelakie zdolności oddał na służbę prawdy. Nie interesowały go zaszczyty i urzędy. Kilka razy w swoim życiu odmówił propozycjom święceń biskupim. Oprócz dzieł filozoficznych i teologicznych pozostawił po sobie różnych modlitw. Na uwagę znana w dzisiejszym Kościele pieśń eucharystyczna Zbliżam się w pokorze.


 


Ważnym zagadnieniem w metafizyce św. Tomasza są aniołowie. Praktyką w okresie średniowiecza było nadawanie tytułów wielkim teologom. Św. Tomasz został nazwany Doctor Angelicus tj. Doktor Anielski. Nic dziwnego, gdyż był najsumienniejszym i najbardziej zasłużonym angelologiem.


 


Dziś wielu osobom aniołowie kojarzą się wyłącznie z literaturą fantasy. Inaczej było w czasach Świętego Tomasza z Akwinu. Wiedza o aniołach kojarzona była z czymś konkretnym i opartym na rozumie. Angelologie traktowano jako solidną nauką, która opierała się na podstawach filozoficznych. Najważniejsze zagadnienia angelologii średniowiecznej znajdziemy w pismach Świętego Tomasza z Akwinu.


 


W Sumie teologii znajduje się „Traktat o aniołach”. Tomasz pyta wprost: Czy istnieją aniołowie? W książce Doktor anielski o aniołach czytamy: „W XIII wieku okazało się nagle, że Pismo Święte nie jest jedynym źródłem dla angelologii, lecz również sam rozum może powiedzieć wiele na temat niebieskich duchów”.


 


Święty Tomasz zadaje wiele interesujących pytań na temat aniołów tj. Czy w aniołach istnieje wolna wola? Czy w aniołach istnieje miłość? Czy aniołowie mają przyczynę swojego bytu? Czy aniołowie zostali stworzeni w łasce? Czy anioł szczęśliwy w niebie może grzeszyć? Czy diabeł pragnął być jak Bóg? Ilu aniołów zgrzeszyło – czy tylu ilu zostało wiernych? Czy szatan cierpi ból? Etc.


 


 


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]